Miesięczne archiwum: Listopad 2016

Święta w Never Ever

 

W dzisiejszym poście chciałyśmy podzielić się z Wami zdjęciami wnętrza naszego butiku w troszkę niecodziennej odsłonie. W związku ze zbliżającymi się świętami i sylwestrem (a co za tym idzie, wieloma okazjami do różnych wyjść i ciekawych stylizacji) postanowiłyśmy zacząć eksponować rzeczy z naszej „złotej” kolekcji. Jeśli jesteście ciekawe, jakie projekty będą czekały na Was w sklepie, to klikajcie TU :)

Postarałyśmy się o wyjątkowy klimat w butiku, żeby robienie zakupów  było miłym przeżyciem i celebracją mody, a nie szalonym gonieniem po sklepach. Zadbałyśmy o nasze ukochane lustro, które ozdobiłyśmy lampkami, a na stole rozstawiłyśmy świece i srebrne ozdoby, w centrum których stoi nietypowa choinka z czarnych piór.

Zadbałyśmy też o wrażenia zapachowe – wewnątrz unosi się aromat świeżo upieczonego dyniowego ciasta, a z głośników wydobywa się jazzowa muzyka. Mamy nadzieję, że klimat, jaki stworzyłyśmy zachęci Was do odwiedzenia nas w tym przedświątecznym okresie.

Możecie u nas znaleźć prezent zarówno dla bliskich, jak i dla siebie :)

DSC02466 DSC02470 DSC02476 DSC02478

x-default DSC02485 DSC02487 DSC02488 DSC02492 DSC02493 DSC02498 DSC02500 DSC02504 DSC02505 DSC02507 fghned

Zapraszamy na Mokotowską 61 w Warszawie (wejście od strony ulicy Wilczej) :)

#2 Never Ever w Wiedniu

 

 

 

W dzisiejszym poście zabierzemy Was na mały window shopping w Wiedniu. Ci z Was, którzy interesują się modą, na pewno lubią sobie czasem popatrzeć na piękne sklepowe witryny, szczególnie w tym przedświątecznym okresie. Poniżej możecie zobaczyć kilka wybranych zdjęć, jakie udało nam się zrobić podczas tej krótkiej wycieczki.

Znalazły się tu chociażby pingwiny z kolorowej wystawy Louis Vuitton, które zdążyły już zawitać również do Polski. Wystawa Escady była pięknie doświetlona, a manekiny ubrane zostały w klasyczne, ponadczasowe projekty. W Chanel manekiny zaszalały z fryzurami w typowo letnich barwach. Nie da się ukryć, że jedna z zielonowłosych „pań” ma na sobie zestaw przypominający trochę naszą spódnicę i kurteczkę Moonlight :) To chyba dobry znak!

Dużą popularnością cieszyła się witryna butiku Fendi oraz Gucci, mimo że w tym pierwszym manekiny były ubrane dosyć elegancko, a w drugim bardziej casualowo i na luzie. Oprócz LV i Hermesa żaden z domów mody nie planuje zrezygnować z wysokich obcasów nawet na zimę :)

Jeśli chodzi o tło, to witryny Escady i Diora były do siebie podobne – w obu przypadkach stanowiły je kolorowe ściany o nieregularnych, zaokrąglonych kształtach, uniemożliwające zajrzenie do wnętrza sklepu.

Wkradła się tutaj jedna, bardzo dobrze wszystkim znana sieciówka, ale nie jest to przypadek! Kilka sklepów H&M w Wiedniu wygląda dosyć nietypowo i odstaje od reszty. Dobrym przykładem jest ten ze zdjęcia – mieści się on w wiekowej kamienicy na jednej z głównych ulic Wiednia, sąsiadując z najdroższymi butikami w stolicy. Zachwyca zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz – fasada budynku pokryta jest pozłacanymi zdobieniami oraz ciemnym kamieniem.   W środku klienci chodzą po drewnianej skrzypiącej podłodze, a na piętro prowadzą potężne, drewniane (również skrzypiące:)) schody. Po wylądowaniu w tym sklepie pozbawionym logo oraz bez metek wiele osób mogłoby nie wierzyć, że znajdują się w środku Hennesa & Mauritza :)

Na końcu możecie zobaczyć zdjęcia fragmentów wspaniałej witryny Dolce&Gabbana. Przyciągała do siebie prawie tylu turystów chętnych do robienia zdjęć, co zabytki i skarby architektury mijane po drodze do butiku. Burgundowe, częściowo zasunięte zasłony stanowiły tło dla pięknych aranżacji wyglądających tak, jakby zostały wyjęte z Alicji w Krainie Czarów. Nie zabrakło tam potężnego drzewa, przemyślanego oświetlenia, torebki leżącej na półce w kształcie złotej karocy lub umieszczonej w zwisającej z drzewa złotej ramie do obrazu.

DSC01851 DSC01852 DSC01853 DSC01861 DSC01864 DSC01865 DSC01866 DSC01871 DSC01875 DSC01884 DSC01888 DSC01889 DSC01891 DSC01892 DSC01893

DSC01836 DSC01835 DSC01849

 

 

DSC01761

Never Ever w Wiedniu – Płaszcz Oxana Grey, spodnie Vichy

 Jesień bywa zdradliwa, dlatego kompletowanie garderoby na tę porę roku może być problematyczne dla wielu z nas. Nie chcemy dodawać sobie zbędnych kilogramów zbyt obszernymi ubraniami jednocześnie nie rezygnując z ciepła i wygody, dlatego świetnym wyjściem na jesienne dni są oversize’owe płaszcze. Pozwalają nam one ubrać się na tzw. „cebulkę” :) Pod spodem zmieści się ciepły podkoszulek, golf, sweter, a nawet bluza, dzięki czemu nie ma mowy o marźnięciu.

Prosty krój i uniwersalny, twarzowy kolor umożliwiają łączenie takiego płaszcza z wieloma wzorami, barwami, printami i fakturami. Nie musimy się ograniczać, ponieważ ten sam płaszcz można nosić na luzie np. rozpięty, z wystającym kapturem, jeansami i sneakersami, jak również w wersji z eleganckimi szpilkami, minimalistycznym szalem i ołówkową spódnicą. Jest rewelacyjnym tłem, ale solo również sprawuje się świetnie za sprawą ponadczasowego kroju schlebiającego wielu typom sylwetek.

W Never Ever staramy się sprostać potrzebom każdej z Was, dlatego przedstawiamy Wam płaszcz Oxana Grey – ponadczasowy i elegancki, z kieszeniami, o prostym kroju lekko zwężanym ku dołowi. W swoim składzie posiada wełnę jagnięcią oraz kaszmir. Zapinany na trzy guziki kryte typu zatrzask, ze starannie dobraną żakardową podszewką współgrającą z kolorem płaszcza. Na zdjęciach połączony z naszymi kraciastymi spodniami Vichy oraz z szarym golfem (pod którym jest podkoszulek, ale przyznajcie, że nie widać! :) ) i ciężkimi butami.

DSC01761 DSC01764 DSC01770 DSC01772 DSC01777 DSC01780 DSC01783 DSC01792 DSC01798 DSC01800 DSC01813 DSC01816 DSC01817 DSC01965 DSC02014Płaszcz Oxana Grey i spodnie Vichy dostępne są w naszym butiku na ulicy Mokotowskiej 61 w Warszawie :)

https://neverever.pl/

Processed with VSCO with f2 preset

Never Ever pyta #1 Beata Sadowska

Prowadząc butik często zdarza nam się obcować z różnymi ciekawymi osobami, nie tylko ze świata mody. Postanowiłyśmy rozpocząć na naszym blogu serię o nazwie „Never Ever pyta”. W tych postach będziemy zadawać kilka ciekawych, niezbyt sztywnych, czasem zabawnych pytań do wybranej osoby. Mamy nadzieję, że taki format przypadnie Wam do gustu. Zachęcamy gorąco do zadawania własnych pytań, wszelkie sugestie mile widziane – być może wykorzystamy je w następnych wpisach! :)

Serię „Never Ever pyta” rozpoczynamy z jedną z najcieplejszych i najbardziej inspirujących kobiet, jakie miałyśmy okazję poznać – z Beatą Sadowską :)

Pierwsza rzecz, o jakiej myślę rano to: Jeeeeeść! Zdążyć wziąć prysznic, zanim obudzą się synkowie.

Moda jest dla mnie: Zabawą. Frykasem. Mruganiem okiem.
Rzecz, bez jakiej nie wychodzę z domu: Optymizm. Zawsze się przydaje. 
Mój ulubiony zapach to: Deszcz. Jest nie tylko mokry. Pachnie. A jeszcze bardziej lubię
zapach po deszczu. 
Moja wymarzona trasa biegowa to: Las. Ścieżka wokół jeziora. Wystarczy. 
 
Gdybym musiała jeść jedną potrawę przez cały rok, to byłoby to: Chyba wszystko by mi się znudziło, chociaż… koktajle owocowe z wyciskarki wolnoobrotowej. Brzmi jak czary mary, ale to pyszności nad pysznościami. 
Rzecz z butiku Never Ever jaką zabrałabym na koniec świata to: Jakąś bomberkę, bo może służyć jako kurtka, sweter, koc albo parasol w razie tropikalnej ulewy :)
Processed with VSCO with f2 preset Processed with VSCO with f2 preset tytrtrtd Processed with VSCO with f2 preset unnardrdrmed unnarrrrrmed hhhhhhhBluzę Moro Green Beata również posiada w swojej szafie :)
14712392_331300920569612_5181711037115662336_n fab21b68e13deed6ea5241c2068af847